O mnie

Moje zdjęcie
kontakt: bellaiblizniaki@gmail.com

Google Website Translator Gadget

środa, 7 listopada 2012

Krzesło dla Pati, chleb od Agnieszki

Jak zapewne niektórzy z Was wiedzą, od czasu do czasu robię krzesła. Tym razem zrobiłam wersję londyńską dla sympatycznej Pati, która jest pasjonatką wnętrz i właśnie zmaga się z generalnym remontem swojego mieszkania. Materiał zakupiony na: www.dekoria.pl, stelaż krzesła znaleziony na Allegro. TUTAJ pisałam już o tych krzesłach, więc dzisiaj tylko zdjęcia robione w pośpiechu, tuż przed zapakowaniem krzesła do samochodu nowej właścicielki.






Wczoraj miałam wychodne, więc buszowałam chwilę po mieście i znalazłam jeszcze dla Pati pewien drobiazg, który mam nadzieję spodoba jej się. Wpadaj Pati na herbatkę, prezencik mam dla Ciebie:). Chyba będzie pasował do krzesła:). Podkładki pod kubas z english tea.


Zajęta robieniem krzesła przegapiłam kilka razy Pana Piekarza, który przyjeżdża na naszą wieś z chlebem i zostałam zmuszona do uruchomienia własnej piekarni w postaci Pana Męża i jego zdolnych rączek. Ukłony dla Pana Męża:) Piekliśmy już nie raz własne chleby, ale ostatnio zachwycił nas chlebek, który pożarliśmy podczas nocnego nalotu u naszych przyjaciół, którzy co prawda w piżamach i z lekkim zdziwieniem na twarzy powitali nas w późny, sobotni wieczór, ale mimo zaskoczenia ugościcili wyśmienicie. Dostaliśmy pyszne, świeżutkie, pachnące, gorące pajdy chleba z masłem, gorącą herbatę i ja jako szczęsliwie wylosowana nie-kierowca  doskonałego drinka:DD. Chleb nas powalił na kolana i oczywiście Szanowny Pan Mąż natychmiast wziął przepis i uraczył rodzinkę chlebem naszym powszednim:)






Mniam, mniam...

Oczywiście nie zostawię Was tylko ze zdjęciami chleba. Już wzywam Pana Męża, żeby skrupulatnie przepisał dla Was składniki, proporcje i opis działań. Mam tylko nadzieję, że Aga zła na mnie nie będzie na rozpuszczenie w świat jej znakomitego przepisu:)

Agnieszkowy Chlebek

1kg maki krupczatki
1,5 łyżki soli
4 łyzki cukru
1 litr ciepłej wody
42 gramy drożdży (są takie paczki)
6 łyżek słonecznika łuskanego
szklanka otrębów/otrąb pszennych (po sporze z mężem doczytalismy, że obie formy są poprawne:))
3 łyzki pestek dyni
3 łyzki siemienia lnianego
suszone sliwki lub rodzynki lub żurawina

ciasto zarobić, pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia ok 20 minut, ponownie zamieszać i włożyc do dwóch foremek wysmarowanych margaryna i obsypanych resztką otrębów

Piec 50 minut w 220 stopniach z termoobiegiem, potem juz tylko czekać i jeść, jeść, jeść do ostaniego okruszka:). Jest pyszny nawet po trzech dniach, chociaz rzadko kiedy dane jest mu doczekac tak długo:)

Pozdrawiam i nieustająco zapraszam na zapisy pod candyzowanym, poprzednim postem.

Wasza Bella.


55 komentarzy:

  1. Oj tak... malo jest lepszych rzeczy od domowego chlebka:) Zaliczę do nich Twoje krzesło:)
    Pozdrawiam mocno i ciepło znad kubka kawki z... likierem! Mmmmniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chyba strzelę kieliszek aroniówki:)

      Usuń
  2. Chlebek wygląda przepysznie, byłabym 100% "panią domu" gdybym sama upiekła chleb;)
    Krzesło wygląda wspaniale...gratuluję!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wyduszę z siebie słowa szczenę zbieram z podłogi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krzesło jest super! Do tego te podkładki dopełniają się :-)
    Muszę wreszcie zrobić chleb w domu. Powiedz mi tylko czy te droższe są świerze czy sypkie (czy jakoś tak się na nie mówi)?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drożdże w paczce, takie prasowane, świeże. zrób koniecznie ten chlebek, nie pożałujesz:)

      Usuń
  5. Krzesło powala! jakbym na żywo zobaczyła - usiadłabym na nim z wrażenia ;-) A chleba nigdy nie odważyłam się upiec no i nie mam termoobiegu więc i tym razem nie wiem czy się odważę :-/ Ale kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzesło moje, siadać na razie nie pozwalam, ozdoba, ozdoba ozdoba :)), ale do oglądania zapraszam :))

      Usuń
    2. Ma_niusia odważ się, mówię Ci:)

      Usuń
    3. Na razie na bułeczki się odważyłam, więc do chleba już bliska droga! A masz pomysł jak bez termoobiegu w starym gazowym piekarniku to upiec?

      Usuń
    4. pojęcia nie mam:) Ale myślę, że treba spróbować z temperaturą podobnąlub nieco niższą ale dłuższym czasem, bo termoobieg niewątpliwie przyspiesza proces

      Usuń
  6. Krzeslo jest mega !!!! A przepis na chlebek napewno wyprobuje :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci powiedzieć nieskromnie, że mnie też się podoba;) Dziękuję:)

      Usuń
  7. Identyczny chleb robi moja mama :) Jest pyszny, chociaż ja wolę jak piecze dla mnie bez rodzynek. Tylko, z tego co pamiętam, daje otręby pszenne i żytnie pół na pół. Podobno żytnie są zdrowsze :)
    Z pozdrowieniami - Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kocham rodzynki! Ale z tymi otrębami - muszę spróbować:)

      Usuń
  8. Zasiedziałam się u Ciebie - cały blog przeczytałam. I tak mi się "simpaticznie" zrobiło na duszy, błogo i wesoło, że posiedzę jeszcze trochę. :)) A Ty pisz kobieto, pisz!
    Pozdrawiam serdecznie
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewo, siedź ile chcesz. Mąż piecze kolejny chlebek to jeszcze na kromeczkę się załapiesz:)

      Usuń
  9. Kochana, wpadnę na herbatkę na pewno, podkładki świetne, bardzo bardzo mi się podobają :))Już nie mogę się doczekać :)) P.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zabłąkałam się tu, zobaczyłam krzesło, i "kopara" mi opadłą. Jaka perfekcja i pomysłowość, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zabłądziłaś do mnie, to rozgość się proszę:)

      Usuń
  11. Krzesło - powala!!!!! Genialne :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Krzesło wyszło super ale jak idealnie dobrałaś podkładki! Szacun Moja Droga ;-) Chlebek wygląda bardzo smakowicie. No cóż nie pozostaje nic innego jak upiec w tym moim nowiutkim piekarniku ;-) Ps byc może pod koniec tygodnia bedą zamontowane blaty ... Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem jak to się stało, że dopiero dziś zobaczyłam te krzesła! Są REWELACYJNE!
    A chlebek zapisałam i pewnie kiedyś upiekę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziekuję, dziękuję:)

      Usuń
  14. No TAKIEGO krzesła to ja jeszcze nie widziałam! :D
    świetne jest Bello za sam pomysł i wykonanie 6z+em ;)
    Chlebkiem narobiłaś mi apetytu, dobrze że już po śniadanku jestem :)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja zaraz drugie śniadanko, choc pora prawie obiadowa, ale chlebek kusi, kusi...

      Usuń
  15. ale fajne to krzesło! i chlebek... zjadłabym taki z samym maselkiem :) mniam!
    bardzo ładny ten post! podoba mi się...
    przy okazji Bello zapraszam na konkurs:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpadnę, wpadnę, nagrody super, sklep uroczy:)

      Usuń
  16. Krzesła są bombowe. Jesteś Aga taka zdolniacha, że brak słów. Chlebek wygląda tak, że mało brakowało, a zaczęłabym lizać ekran w laptopie;-) Uwielbiam domowy chlebek. Moje dzieci się cos wczoraj o takowy dopytywały, więc i u mnie trzeba uruchomić piekarnię:-) Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia. Buziaki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aga sie ucieszy, jak to przeczyta:)

      Usuń
  17. Krzesło świetne, mojemu mężowi na pewno spodobałoby się;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie trochę też:)

      Usuń
  18. Krzesło genialne! Nie umiem nawet wyrazić, jak bardzo mi się podoba. Do tego ostatnio zatęskniłam za Londynem, więc tym bardziej urzekło mnie to siedzisko :) Co do chlebka, to z pewnością pyszny. Żebym to ja piec umiała...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pieczenie wcale nie trudne, jak tak patrzę na Pana Męża to myslę, że to łatwizna, hihih

      Usuń
  19. Krzeslo super! :-) a chlebki właśnie wyjelam z piekarnika, pachną pięknie :-) dałam jakąś mieszankę otrąb, pszennych, zytnich, gryczanych, kiedyś wrzuciłam je jednego sloja i w sumie sama nie wiem dokładnie, co ja tam mam ;-);-) będzie pysznie, dzieki za przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. angielskie dodatki bardzo udane, ale ja jestem zachwycona przezde wszystki sfotografowaniem chleba, aż czuc jego smak i zapach... extra!

    OdpowiedzUsuń
  21. Najpierw zakochałam się w krześle z początku posta,a potem zgłodniałam patrząc na apetyczne zdjęcia domowego chleba... ależ mi smaka narobiłaś;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zrobię ten chleb na pewno, już zapisuję składniki. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny przepis! Na pewno spróbuję... Większość składników mam w kuchni ;) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Chleb zrobię na pewno:)
    Ale krzesło jest FANTASTYCZNE!!! Rewelacyjna tkanina i wykonanie :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę koniecznie chlebek wypróbować:-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Super krzesełeczko. Fajny materiał udało ci się znaleźć. Podkładki tworzą z nim idealny komplet.
    Pozdrawiam serdecznie
    T.

    OdpowiedzUsuń
  27. wow!!!!krzesło super!!podziwiam!!!
    A przepis na chlebek zapiszę!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Krzesło świetne , chlebek właśnie ostudziłam po wyjęciu z piekarnika .... cud , miód w gębie ( zawsze myślałam że chleb to mi nigdy w życiu nie wyjdzie - a jednak !!!) . Dzięki za przepis . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. CZytam wieczorem...i weź tu człowieku kolacji nie jedz, jak takie pachnące chleby są prezentowane!!!! Ściskam Ktzesło też pachnące, tfu, śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Korzystając wreszcie z wolnej chwili wyrażę (bo dotąd zachwycałam się bez wpisu;-) mój kolejny zachwyt dla Twoich krzeseł...
    Ach jakie cudne! :-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  31. Krzeslo jest odlotowe, widzialam kiedys podobne. Obite bylo komiksem myszki miki, od tamtej pory chce miec tez takie.
    Kiedys znajde czas , i zrobie podobne.

    Pozdrawiam
    Donata

    OdpowiedzUsuń
  32. Krzesła jak od super fachowca... piękne!

    OdpowiedzUsuń
  33. Krzesło fantastyczne!!! Moja córa dałaby się chyba za takie pokroić ! :)))

    OdpowiedzUsuń